Kult Miłosierdzia Bożego

Przedmiot i istota nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego

Właściwym przedmiotem tego nabożeństwa jest Miłosierdzie Boga w Trójcy jedynego.

Sobór Watykański II w Konstytucji Dogmatycznej o Obja­wieniu Bożym w numerze VIII głosi, że: „Kościół w swej nauce, w swym życiu i kulcie uwiecznia i przekazuje wszystkim poko­leniom to wszystko, czym on jest, i to wszystko, w co wierzy”.

Natomiast Ojciec Święty, idąc dalej, w encyklice o Bożym Miłosierdziu w rozdziale VIII, mówi, że: „Kościół głosi prawdę o miłosierdziu Boga objawioną w ukrzy­żowanym i zmartwychwstałym Chrystusie i wyznaje ją na różne sposoby. […] Jednakże w żadnym czasie, w żadnym okresie dziejów – a zwłaszcza w okresie tak przełomowym jak nasz – Kościół nie może zapomnieć o modlitwie, która jest wołaniem o miłosierdzie Boga wobec wielkiego zła, jakie ciąży nad ludzkością i jakie jej zagraża. To właśnie jest pod­stawowym prawem i zadaniem Kościoła w Jezusie Chrystusie”.

Jednym z tych „różnych sposobów” wołania o miłosierdzie Boga dla ludzkości jest nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego w formie przekazanej przez świętą Siostrę Faustynę Kowalską. Istotą zaś nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego jest całkowita ufność, która określa naszą postawę wobec Boga; obejmuje nie tylko cnotę nadziei, lecz także cnoty żywej wiary, poko­ry, wytrwałości i żalu za popełnione winy. Jest to, po prostu, postawa dziecka, które w każdej sytuacji ufa miłosiernej miło­ści i wszechmocy Ojca niebieskiego.

Ufność do tego stopnia stanowi o istocie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, że bez niej ono nie istnieje, bo pierw­szym i zasadniczym wyrazem czci Miłosierdzia Bożego jest właśnie akt ufności.

Już sama postawa ufności (bez praktyki i innych form kultu) zapewnia ufającemu łaski Bożego Miłosierdzia. Niepojętych łask – obiecał Pan Jezus – pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu (Dz. 687). […] niech się zbliżą do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością. Grzesznicy dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia. Kto pokłada ufność w miłosierdziu Moim, napełnię duszę jego w godzinę śmierci swym Bożym pokojem (Dz. 1520).

Ufność jest nie tylko samą istotą, duszą tego nabożeństwa, ale i warunkiem czerpania łask. Łaski z Mojego miłosier­dzia – mówił Jezus do Siostry Faustyny – czerpie się jednym naczyniem, a jest nim ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma. Wielką Mi są pociechą dusze o bezgranicznej ufności, bo w takie dusze przelewam wszystkie skarby swych łask. Cieszę się, że żądają wiele, bo Moim pragnieniem jest dawać wiele, i to bardzo wiele (Dz. 1578).

Dusza, która zaufa Mojemu miłosierdziu, jest najszczęśliw­sza, bo Ja sam mam o nią staranie (Dz. 1273). Żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej (Dz. 1541).

W nabożeństwie objawionym świętej Siostrze Faustynie Jezus podkreśla w szczególny sposób potrzebę codziennego prak­tykowania miłosierdzia wobec bliźnich: czynem, słowem i modlitwą. Żądam […] uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. [… ] Podaję ci trzy sposoby czy­nienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa; w tych trzech stopniach zawiera się peł­nia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku Mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć miłosierdziu Mojemu (Dz. 742).

Postawa czynnej miłości bliźniego jest również warunkiem otrzymania łask. Jeżeli dusza nie czyni miłosierdzia w jaki­kolwiek sposób – przypomniał Jezus myśl ewangeliczną – nie dostąpi miłosierdzia Mojego w dzień sądu, a gdyby dusze umiały gromadzić sobie skarby wieczne – nie byłyby sądzone, uprzedzając sądy Moje miłosierdziem (Dz. 1317).

Pan Jezus pragnie, aby Jego czciciele w ciągu dnia wyko­nali chociaż jeden uczynek miłosierdzia. Wiedz, córko Moja – mówił do Siostry Faustyny – że serce Moje jest miłosier­dziem samym. Z tego morza miłosierdzia rozlewają się łaski na świat cały. […] Pragnę, aby to miłosierdzie rozlało się na świat cały przez serce twoje. Ktokolwiek się zbliży do ciebie, niech nie odejdzie bez tej ufności w miłosierdzie Moje, której tak bardzo pragnę dla dusz (Dz. 1777).

Jezus, poza ufnością i praktykowaniem miłosierdzia na co dzień, przedstawił jeszcze Siostrze Faustynie pięć form kultu Miłosierdzia Bożego: obraz Jezu, ufam Tobie, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Święto Miłosierdzia Bożego, Godzinę Miłosierdzia Bożego i szerzenie Miłosierdzia Bożego.

Obraz Jezu, ufam Tobie

Obraz Jezu, ufam Tobie został namalowany jako pierwszy w historii Kościoła na wyraźne żądanie Jezusa, który przekazał je Siostrze Faustynie 22 lutego 1931 r. w Płocku.
Oto, co na ten temat napisała Siostra Faustyna: Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką.
Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie (Dz. 47).
Obraz przedstawia więc zmartwychwstałego Zbawiciela, który przynosi ludziom pokój przez odpuszczenie grzechów, za cenę swej męki i śmierci krzyżowej. Promienie krwi i wody, płynące z przebitego włócznią Serca (niewidocznego na obrazie), oraz blizny po ranach ukrzyżowania przywołują wydarzenia z Wielkiego Piątku (por. J 19,17-18; 33-37). Obraz Jezusa Miłosiernego łączy więc w sobie te dwa ewangeliczne wydarzenia, które najpełniej mówią o miłości Boga do człowieka.
Treść tego obrazu bardzo ściśle wiąże się z liturgią 11 nie¬dzieli wielkanocnej. Kościół czyta w tym dniu Ewangelię według św. Jana o ukazaniu się zmartwychwstałego Chrystusa w Wieczerniku i ustanowieniu sakramentu pokuty (por. J 20,19-29).

Charakterystyczne dla tego wizerunku Chrystusa są dwa promienie. Jezus, zapytany o ich znaczenie, wyjaśnił: Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia duszę; czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz […]. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawie­dliwa ręka Boga (Dz. 299). Oczyszczają duszę sakramenty chrztu i pokuty, a karmi je najobficiej Eucharystia – więc te dwa promienie oznaczają sakramenty i wszelkie łaski Ducha Świętego, którego biblijnym symbolem jest woda, oraz nowe przymierze Boga z człowiekiem zawarte w krwi Chrystusa.

Obraz nie tylko przedstawia Miłosierdzie Boże, ale odgry­wa również rolę znaku, który ma przypominać o obowiązku chrześcijańskiej ufności względem Boga i czynnej miłości w stosunku do bliźnich.

W opisie obrazu – z woli Chrystusa – są umieszczone słowa: Jezu, ufam Tobie! [Obraz ten] – powiedział także Pan Jezus – ma przypominać żądania Mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków (Dz. 742).

Do tak rozumianego kultu obrazu, polegającego na posta­wie chrześcijańskiej ufności i miłosierdzia, Jezus przywiązał specjalne obietnice: wiecznego zbawienia, dużych postępów na drodze chrześcijańskiej doskonałości, łaskę szczęśliwej śmierci i wszelkie inne łaski, o które z ufnością ludzie prosić Go będą.

Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciół­mi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały (Dz. 48).

Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego (Dz. 570).

Koronka do Miłosierdzia Bożego

Modlitwę, zwaną Koronką do Miłosierdzia Bożego, podyktował Pan Jezus w Wilnie 13 września 1935 r. Siostra Faustyna miała wizję Anioła, który z woli Bożej miał ukarać ziemię.
Zapisała w swoim Dzienniczku: Wieczorem, kiedy byłam w swojej celi, ujrzałam anioła, wykonawcę gniewu Bożego. Był w szacie jasnej, z promiennym obliczem, obłok pod jego stopami, z obłoku wychodziły pioruny i błyskawice do rąk jego, a z ręki jego wychodziły i dopiero dotykały ziemi.
Kiedy ujrzałam ten znak gniewu Bożego, który miał dotknąć ziemię, a szczególnie pewne miejsce, którego wymienić nie mogę dla słusznych przyczyn, zaczęłam prosić anioła, aby się wstrzymał chwil kilka, a świat będzie czynił pokutę. Jednak niczym prośba moja była wobec gniewu Bożego.
W tej chwili ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość majestatu Jego przeniknęła mnie do głębi i nie śmiałam powtórzyć błagania mojego. W tej samej chwili uczułam w duszy swojej moc łaski Jezusa, która mieszka w duszy mojej; kiedy mi przyszła świadomość tej łaski, w tej samej chwili zostałam porwana przed stolicę Bożą. O, jak wielki jest Pan i Bóg nasz i niepojęta jest świętość Jego. Nie będę się kusić opi¬sywać tej wielkości, bo niedługo ujrzymy Go wszyscy, jakim jest. Zaczęłam błagać Boga za światem słowami wewnętrznie słyszanymi.
Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność anioła i nie mógł wypełniać sprawiedliwej kary, która się słusznie nale¬żała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam jako wtenczas. Słowa, którymi błagałam Boga, są następujące:

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego; dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas.

Na drugi dzień rano, kiedy weszłam do naszej kaplicy, usły­szałam te słowa wewnętrznie: „Ile razy wejdziesz do kaplicy, odmów zaraz tę modlitwę, której cię nauczyłem wczoraj”.

Kiedy odmówiłam tę modlitwę, usłyszałam w duszy te sło­wa: „Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu Mojego, odma­wiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący: najpierw odmówisz jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, i Wierzę w Boga, następnie na paciorkach Ojcze nasz mówić będziesz następujące słowa:

«Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego», na pacior­kach Zdrowaś Maryjo będziesz odmawiać następujące słowa: „Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i świata całe­go”. Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa: „Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem” (Dz. 474-476).

Z ufnym odmawianiem Koronki do Miłosierdzia Bożego Jezus przekazał następujące obietnice: Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmier­ci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku, chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi te koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosier­dzie Moje. Niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu (Dz. 687).

Dusze, które odmawiać będą tę koronkę, miłosierdzie Moje ogarnie je w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie (Dz. 754).

Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę albo przy konającym inni odmówią – jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę, i poruszą się wnętrzności miłosierdzia Mojego, dla bolesnej męki Syna Mojego (Dz. 811).

O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę; wnętrzności miłosierdzia Mego poruszone są dla odmawiających tę koronkę (Dz. 848).

Modlitwa ta posiada w sobie wielką moc i wartość, o czym świadczą wypowiedzi Siostry Faustyny: Córko Moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki podoba mi się dać wszystko, o co Mnie prosić będą […] a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa […]. Napisz: „Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny” (Dz. 1541).

Kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, powiedział mi Pan: „Córko Moja, pomóż mi zbawić pewnego grzesznika kona­jącego; odmów za niego tę koronkę, której cię nauczyłem”.

Kiedy zaczęłam odmawiać tę koronkę, ujrzałam tego kona­jącego w strasznych mękach i walkach. Bronił go Anioł Stróż, ale był jakby bezsilny wobec wielkiej nędzy tej duszy; całe mnóstwo szatanów czekało na tę duszę.

Jednak podczas odmawiania tej koronki ujrzałam Jezu­sa w takiej postaci, jak jest namalowany na tym obrazie. Te promienie, które wyszły z Serca Jezusa, ogarnęły chorego, a moce ciemności uciekły w popłochu. Chory oddał ostatnie tchnienie spokojnie. Kiedy przyszłam do siebie, zrozumiałam, jak ta koronka jest ważna przy konających, ona uśmierza gniew Boży (Dz. 1565).

Dziś zbudziła mnie wielka burza, wicher szalał i deszcz, jakoby chmura była oberwana, co chwila uderzały pioruny. Zaczęłam się modlić, aby burza nie wyrządziła żadnej szkody; wtem usłyszałam te słowa: „Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem, a burza ustanie”. Zaraz zaczęłam odmawiać tę koroneczkę i nawet jej nie skończyłam, a burza nagle ustała i usłyszałam słowa: „Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, co prosisz, będzie zgodne z wolą Moją” (Dz. 1731).

Gdy się zbliżała wielka burza, zaczęłam odmawiać tę koro­neczkę. Wtem usłyszałam głos anioła: „Nie mogę się zbliżać w burzy, gdyż jasność wychodząca z ust jej odtrąca mnie burzę” – żalił się anioł Bogu. Wtem poznałam, jak wielkie­go spustoszenia miał dokonać przez tę burzę, lecz również poznałam, że miła była Bogu modlitwa ta i jak wielka jest moc tej koroneczki (Dz. 1791).

Modlitwa do Miłosierdzia Bożego jest obecnie najbardziej znana i odmawiana w różnych językach i na wszystkich kon­tynentach świata.

Przez odmawianie tej koronki – powiedział Jezus – zbliżasz ludzkość do Mnie (Dz. 929).

Treść i znaczenie Koronki do Miłosierdzia Bożego

(należy ją odmawiać na zwykłej cząstce różańca)

  • Na początku:

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Wierzę w Boga…

  • Na dużych paciorkach (1 raz):

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

  • Na małych paciorkach (10 razy):

Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

  • Na zakończenie (po pięciu dziesiątkach):

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem (3 razy).

W tej modlitwie ofiarujemy Bogu Ojcu:

„Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo” Jezusa Chrystusa, Syna Boże­go, Jego Boską Osobowość i Jego Człowieczeństwo. Jednoczy­my się z ofiarą Jezusa złożoną na krzyżu dla zbawienia świata.

Mówiąc słowa: „ofiarujemy Ci najmilszego Syna Twojego”, odwołujemy się do tej miłości, jaką Bóg Ojciec darzy swojego Syna, a przez Niego wszystkich ludzi, a więc uciekamy się do najsilniejszego motywu, aby być przez Boga wysłuchanym.

Na małych paciorkach koronki powtarzamy: „Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata”, co oznacza nie tylko odwołanie się do zadośćuczynienia złożo­nego przez Chrystusa za nasze grzechy, ile raczej – jak każe wierność duchowi tego nabożeństwa – odwołanie się do miło­ści miłosiernej Ojca i Syna, do tej miłości, o której świadczy męka i śmierć Chrystusa.

„Innymi słowy wołamy: tyle trudu, tyle męki, niech nie będzie daremne”.

I. Różycki

 Zgodnie z tekstem koronki i duchem nabożeństwa do Miłosier­dzia Bożego trzeba prosić o miłosierdzie „dla nas i całego świata”.

Słowo „nas” oznacza odmawiającego modlitwę i tych, za których pragnie się lub jest się zobowiązany modlić.

Natomiast „cały świat” to wszyscy ludzie żyjący na ziemi i wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące.

Tak modląc się (o „miłosierdzie dla nas i całego świata”), wypełniamy uczynek miłosierdzia, który jest nieodzownym warunkiem otrzymania miłosierdzia od Boga.

I. Różycki

Święto Miłosierdzia Bożego

Ma najwyższą rangę wśród wszystkich postaci nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, które zostały objawione Siostrze Faustynie.
Po raz pierwszy o ustanowieniu tego święta mówił Jezus w Płocku w 1931 r., gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy – ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49).
Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy na Święto Miłosierdzia ma swój głęboki sens teologiczny, który wskazuje na ścisły związek, jaki istnieje pomiędzy wielkanocną tajemnicą Odkupienia, a tajemnicą miłosierdzia Bożego. Ten związek podkreśla jeszcze nowenna z Koronki do Miłosierdzia Bożego, poprzedzająca to święto, która rozpoczyna się w Wielki Piątek.
Święto jest nie tylko dniem szczególnego uwielbienia Boga w tajemnicy miłosierdzia, ale czasem laski dla wszystkich ludzi.
W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699).
Wielkość tego święta mierzy się miarą niezwykłych obietnic, jakie Jezus z tym świętem związał. Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia – powiedział Chrystus – ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300).
Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz. 699).
Aby skorzystać z tych wielkich darów, trzeba wypełnić warunki nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego (ufność w dobroć Boga i czynna miłość bliźniego) oraz być w stanie łaski uświęcającej (po spowiedzi świętej) i godnie przyjąć Komunię Świętą.
Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia – wyjaśnił Jezus – dokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Moje¬go, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu Moim (Dz. 570).

30 kwietnia 2000 r. Jan Paweł II ustanowił Święto Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła

Godzina Miłosierdzia Bożego

W październiku 1937 r. w Krakowie Siostrze Faustynie polecił Pan Jezus czcić godzinę swej śmierci: Ile razy usłyszysz, jak zegar bije trzecią godzinę, zanurzaj się cała w miłosierdziu Moim, uwielbiając i wysławiając je; wzywaj Jego wszechmocy dla świata całego, a szczególnie dla biednych grzeszników, bo w tej chwili zostało na oścież otwarte dla wszelkiej duszy (Dz. 1572).

Jezus dość dokładnie określił także sposoby modlitwy właś­ciwe dla tej formy kultu Miłosierdzia Bożego: Staraj się w tej godzinie – powiedział do Siostry Faustyny – odprawiać drogę krzyżową, o ile ci na to obowiązki pozwolą; a jeżeli nie możesz odprawić drogi krzyżowej, to przynajmniej wstąp na chwilę do kaplicy i uczcij Moje Serce, które jest pełne miłosierdzia w Najświętszym Sakramencie; a jeżeli nie możesz wstąpić do kaplicy, pogrąż się w modlitwie tam, gdzie jesteś, chociaż przez króciutką chwilę (Dz. 1572).

Ks. Różycki wylicza trzy warunki wysłuchania modlitw zano­szonych w tej godzinie:

  • modlitwa ma być skierowana do Jezusa,
  • ma mieć miejsce o godzinie trzeciej po południu,
  • ma odwoływać się do wartości i zasług Męki Pańskiej.

W godzinie tej uprosisz wszystko dla siebie i dla innych; w tej godzinie stała się łaska dla świata całego – miłosierdzie zwy­ciężyło sprawiedliwość (Dz. 1572).

Szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego

Omawiając postacie nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, ks. Różycki podkreśla potrzebę szerzenia czci Miłosierdzia, bo i do niej odnoszą się pewne obietnice Chrystusa.
Powiedz Moim kapłanom, że zatwardziali grzesznicy kruszyć się będą pod ich słowami, kiedy będą mówić o niezgłębionym miłosierdziu Moim, o litości, jaką mam dla nich w sercu swoim. Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie Moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa, i poruszę serca, do których przemawiać będą (Dz. 1521).
Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to Moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w Moje miłosierdzie – dusze te w godzinę śmierci nie doznają przerażenia. Miłosierdzie Moje osłoni je w tej ostatniej walce (Dz. 1540).
Duszom, które uciekać się będą do Mojego miłosierdzia, i duszom, które wysławiać i głosić będą innym o Moim wielkim miłosierdziu, w godzinę śmierci postąpię z nimi według nieskończonego miłosierdzia Mojego (Dz. 379).
Ale przyobiecał Bóg wielką łaskę szczególnie Tobie i wszystkim, którzy głosić będą o tym wielkim miłosierdziu Moim. Ja sam bronić ich będę w godzinę śmierci, jako swej chwały. I chociażby grzechy dusz czarne były jak noc, kiedy grzesznik zwraca się do miłosierdzia Mojego, oddaje Mi największą chwałę i jest zaszczytem męki Mojej. Kiedy dusza wysławia Moją dobroć, wtenczas szatan drży przed nią i ucieka na samo dno piekła (Dz. 378).
Istotą kultu Miłosierdzia Bożego jest postawa ufności. Jezus mówi: Pragnę zaufania od swych stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie Moje (Dz. 1059), ale także żąda pełnienia uczynków miłosierdzia: czynem, słowem lub modlitwą. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić (Dz. 742). Chrystus pragnie, aby Jego czciciele wykonali w ciągu dnia przynajmniej jeden akt miłości bliźniego.
Szerzenie czci Miłosierdzia Bożego niekoniecznie wymaga wielu słów, ale zawsze chrześcijańskiej postawy wiary, zaufania Bogu i stawania się coraz bardziej miłosiernym. Przykład takiego apostolstwa dawała w swoim życiu Siostra Faustyna.